Sieć internetowa w kratkę

Posted on listopada 17, 2008 under Internet |

W miastach jeszcze popularniejsze stają się tzw. sieci kratowe. Nie raczej, że pozwolą na wprowadzanie dzisiejszych systemów monitoringu, to wisienką na torcie istnieje gratisowy internet (dla przykładu dostęp do stronki www.wzbmilenium.pl.
- Takich modeli na świata uruchomiono nuże kilka tysięcy - rozpowiada Dariusz Górecki z BT Global Services. Brytyjski olbrzym telekomunikacyjny potrzebuje sieci kratowe (WiFi Mesh) zaproponować u nas. - Powiemy z kilkoma miastami o zastosowaniu technologii WiFi Mesh, jaka przyzwoli m.in. na zaoferowanie rezydentom darmowego dojazdu do internetu - rozpowiada Górecki. Kroczy o tzw. internet społeczny o szybkości do 128 kb/s. Górecki nie objawia, z jakimi miastami cedzi. Powiada pojedynczo, że są to niemocarne miasta z woj. mazowieckiego, zachodniopomorskiego a kujawskopomorskiego mające po 25-30 tys. rezydentów.
Na czym polega kwestia WiFi Mesh? Upraszczając - sieć kratowa zgina się z wielu nadajników przesyłających między sobą dane (kursy) drogą radiofoniczną (między sobą głoszą się w pasmu 5,6 GHz, z kompami odbiorców - w pasmu 2,4 GHz). Tylko niektóre z nich są prostolinijnie podpięte do internetu denuncjatorem, resztka obsługuje jako przekaźniki. Jak klient potrzebuje np. popatrzeć na paginę sukienki na sylwestra, jego prośba z pakietem danych penetruje do najbliższego nadajnika, stamtąd do dodatkowego, aż trafi do położenia, w którym sieć kratowa hiperłączy się prostolinijnie z internetem. Przy czym sieć sama potwierdza, jaką drogą dane najprędzej dotrą do użytkownika a z powrotem.
- Jak jeden z przekaźników się udaremni, sieć sama znajdzie najkrótszą drogę do dodatkowego. Z owego artykułu widzenia owa technologia istnieje nader wygodna w miastach - rozpowiada Magda Borowik, analityk telekomunikacyjny IDC Polska.

Odpada przy tym potrzeba wznoszenia masztów. Skoro nadajniki można instalować na dachach budynków, kilblokach oświetleniowych czy energetycznych, a tym samym ryzyko ich zawalenia.

W Polsce na inwestycje w sieci kratowe zdecydował się np. Poznań - dzięki temu dookoła Starego Rynku każdy może za darmo zawiązać się z internetem. Jednak musi się dopasować z zastrzeżeniami - szybkość istnieje ograniczona do 100 kb/s, okres surfowania - do dwu pór. Paralelnie istnieje na krakowskim rynku a na części ulicy Piotrkowskiej w Łodzi.

W tym minionym przypadku ogrodzeń natomiast nie ma. - Manipulujemy tę służbę jako pilotaż, przeważająco na potrzeby kariery miasta, dla turystów - rozpowiada Jan Czajkowski, boss biura informatyki w łódzkim referacie. Sumuje, że na sformowanie sieci miasto oddało ślepi. 100 tys. zł, a w spodziewanym roku potrzebuje darmowego hotspota poszerzyć na całą Piotrkowską a kilka innych położeń.

Nasze rozmówcy uwypuklają natomiast, że to tylko wisienka na torcie.